Wzrost agresji wobec migrantów ciąg dalszy

Kilka dni temu opublikowałem tekst pt. ,,Wzrost agresji wobec migrantów". Opisałem w nim przypadki agresji wobec cudzoziemców mieszkających na zachodzie Europy. Nie wspomniałem tylko o jednym – tymi cudzoziemcami byli Polacy i Polki.

Nieznane budzi często niepokój. Osoby o innym wyznaniu, wywodzące się z innych kultur, pojawiające się w danym państwie czy mieście narażone są na akty nietolerancji. Niestety, zbyt częste tego typu ataki, bywają usprawiedliwiane. Zawsze znajdzie się, jakieś ale. „Potępiam akty agresji, ale...”. W odniesieniu jednak do swoich rodaków i rodaczek jesteśmy bardziej stanowczy w żądaniach ukarania sprawców, zmiany prawa, zapewnienia bezpieczeństwa. Tutaj znajdują nić porozumienia osoby o rożnych poglądach i z rożnych opcji politycznych.



Jeżeli przyjrzymy się negatywnym argumentom pojawiającym się wobec Polaków i Polek mieszkających za granicą, pojawiają się tematy uniwersalne: życie z zasiłków lub zabieranie pracy, zwiększenie przestępczości, inna kultura, inne wyznanie. Zachowania garstki przedstawicieli naszego kraju pokazywane są jako zachowanie ogółu. Czy możemy wziąć odpowiedzialność za wszystkich Polaków i wszystkie Polki? Czy mamy wpływ na ich zachowanie?

Bardzo zachęcam do ponownego przeczytania tekstu i spojrzenia czy podanie narodowości osoby doświadczającej przemocy wpłynie na jego odbiór.

Czy kiedy została podana narodowość i wiemy, że dotyczy to naszych rodaków stwierdzenie: „Natomiast to, że obywatele bronią przed obcymi domu, który sobie wybudowali jest chyba zjawiskiem naturalnym. Mają prawo decydować , kto w tym domu będzie mieszkał. Wszystkie inne twierdzenia w tym względzie to lewicowa demagogia” będzie nadal aktualne? Czy też komentujący zmieni zdanie?

Czy różnice religijne które pojawią się jako temat stały w argumentach przeciwników obecności wyznawców rożnych religi w jednym mieście czy państwie odnosi się również do polskich katolików? Polacy bywają postrzegani również przez pryzmat swojej religii, nawet jeśli nie są gorliwymi wyznawcami i osobami praktykującymi. Czy można tym usprawiedliwić postawy ksenofobiczne?

Najważniejsze jednak byśmy umieli, tak jak w przypadku obywateli naszego kraju, zauważyć jednostki, a nie grupy.
Trwa ładowanie komentarzy...