Dalej posunęła się antyimigrancka i nastawiona negatywnie do muzułmanów holenderska Partia Wolności. W tym kraju powstał pomysł stworzenia strony internetowej, na której Holendrzy mogliby składać donosy na mieszkających tam cudzoziemców. Jeżeli jakiś cudzoziemiec zachowuje się według Ciebie nieodpowiednio – zgłoś to. Pojawiają się tu standardowe argumenty o zabieraniu pracy (lub życiu z zasiłków), czy wzroście przestępczości spowodowanej wzrostem ilości migrantów. Następuje próba obwiniania za wszelkie niepowodzenia, czy to osobiste czy też te globalne, osób nie będących rodowitymi Holendrami. Zainteresowanie stworzeniem podobnej strony wyraziła również Duńska Partia Ludowa, co świadczy o niebezpiecznym rozrastaniu się zjawiska.
Wielu cudzoziemców doświadcza agresji słownej. Częstą wystarczy by obcokrajowiec zaczął używać swojego własnego języka w miejscu publicznym, a może spotkać się z wyzwiskami czy wręcz z pobiciem. Jest to nagminne i spotyka wiele osób.
Przemoc ma również swoje korzenie w nietolerancji religijnej. Pojawiają się komentarze o niemożliwości wspólnego życia wyznawców rożnych wyznań, czy wręcz nawoływania do użycia przemocy, kierowane przez grupy rasistowskie. Jest to bardzo niebezpieczne zjawisko czego doświadczył mieszkaniec Szkocji. Cudzoziemiec został napadnięty przez grupę młokosów i obrzucony kamieniami. Przeżył atak, ale został zmasakrowany.
Jedna z irlandzkich gazet opisuje atak na mieszkanie obcokrajowców . Koktajlami Mołotowa obrzucony został samochód oraz mieszkanie migrantów. Nie był to przypadek odosobniony, ponieważ w tym czasie podpalono kilka innych samochodów należących do cudzoziemców. Zresztą tego typu metodami posługują się również Polscy rasiści, czego przykładem są podpalenia mieszkań do jakich dochodziło w Białymstoku
Przedstawiłem zaledwie wycinek zajść opisujących przemoc wobec cudzoziemców na zachodzie Europy. Pokazałem sprawy opisane przez media, nagłośnione. Musimy jednak zdawać sobie sprawę z tego, że większość tego typu zajść jest niezgłaszanych. Czy to ze strachu, czy to z nieznajomości języka czy prawa.
To czego wielu „obrońców” wolności słowa w internecie nie chce zauważyć to fakt, że nie możemy mówić o podziale na świat wirtualny i realny. Oba światy przenikają się i oddziaływają na siebie wzajemnie. Wzrost negatywnych komentarzy i brak reakcji powoduje, że osoby kierujące się nienawiścią postanawiają działać. Przemoc przenosi się na ulice. Powstaje samonapędzająca się spirala nienawiści i tylko nasza zdecydowana reakcja i opór mogą coś tu zmienić.
